Smaki dzieciństwa

OGRODY Z DZIECIĘCYCH WSPOMNIEŃ

Gdyby tak można było cofnąć się do czasów beztroskiego dzieciństwa  i jeszcze raz móc biegać po ogródku babci i dziadka, jedząc owoce prosto z krzaka, poczuć smak tych słodkich owoców… Takie wspomnienia zawsze wywołują uśmiech na naszych twarzach, a gdyby tak było możliwe chociaż trochę przywołać te beztroskie chwile? Te cudowne momenty możemy przypomnieć sobie dzięki owocom, które również mogą zagościć w naszym ogrodzie a ich smak zaprowadzi nas w sentymentalną podróż.

Jednym z najbardziej popularnych owoców, które uwielbiamy jeść prosto z krzaka jest malina. Słodką odmianą o dużych owocach jest malina Polana (czerwona), owoce są bardzo smaczne, słodkie i zdrowe, bogate w witaminę A, C, B2 I PP.

Sadzonkom malin należy zapewnić dość żyzną glebę, przepuszczalną i wilgotną o lekko kwaśnym odczynie. Malina wymaga silnego cięcia ponieważ owocuje na zeszłorocznych pędach. Maliny występują w różnych odmianach i nawet kolorach, od tradycyjnej czerwonej – Zewa, Polana, poprzez żółtą – Golden Queen, purpurową – Brandywine i czarną.

 

Smak dzieciństwa to również przeróżne słodkie wypieki, z przepięknie unoszącym się zapachem owoców, znajdujących się w cieście. Do takich wypieków używało się min. owoców porzeczki. Jedną z najstarszych w Polsce odmian jest porzeczka Titania o czarnych owocach, bogata w witaminę C, stanowi naturalny suplement diety (zjedzenie zaledwie 50 g tych owoców, pokrywa dzienne zapotrzebowanie na wspomnianą witaminę!).

Przepyszne obiady u babci zazwyczaj miały dodatek w postaci kompotu i często był to właśnie kompot z porzeczek. Moja babcia najczęściej wybierała czerwone porzeczki, znane przede wszystkim ze swych właściwości łagodzących problemy układu pokarmowego, wspomagają w leczeniu zaburzeń żołądkowo-jelitowych, dzięki zawartości błonnika przyczyniają się do powstania prawidłowej mikroflory jelitowej. Polecane odmiany porzeczek: porzeczka czerwona Jonkheer van Tet’s,  porzeczka biała Biała z Juterborg znakomicie nadają się również na nalewki lub jako dodatek galaretek.

Krzewy porzeczek nie są trudne w uprawie ale wymagają żyznych, próchniczych, lekko wilgotnych gleb o lekko kwaśnym odczynie i słonecznego stanowiska. Są całkowicie mrozoodporne. Pierwsze cięcie pędów zaleca się wykonać od razu po posadzeniu, skracając wszystkie pędy nad 2-3 oczkiem ponad ziemią. W następnych latach krzewy przycina się w taki sposób, aby pozostało na nich 3-5 najsilniejszych pędów z każdego roku. Podczas cięcia , pędy warto też skrócić o ½ długości, dzięki czemu roślina wytworzy więcej krótkopędów, na których zawiąże owoce.

To, co kojarzy mi się jeszcze z dzieciństwa to słowa dziadka „owoce – to bomba witaminowa”, jako dziecko inaczej rozumiałam te słowa,  bawiąc się owocami agrestu jak swego rodzaju „amunicją” … Teraz wiem, że nie powinnam marnować owoców, które zawierają luteiny wspomagające pracę narządu wzroku. W składzie agrestu znajduje się też sporo magnezu oraz witamin z kategorii B, które wspomagają układ nerwowy, poprawiają pamięć i koncentrację oraz łagodzą objawy stresu.

Agrest to idealny dodatek do sporządzenia kompotów, ciast, dżemów.

Mój pomysł na deser z dodatkiem agrestu: Do słoika wkładamy pokruszone biszkopty, na pokruszone biszkopty wlewamy mus z umytego, zmiksowanego agrestu, na wierzchu układamy ubitą śmietanę wymieszaną z jogurtem naturalnym oraz cukrem pudrem, całość ozdabiamy owocami agrestu. Taki deser będzie pięknie wyglądał i rewelacyjnie smakował z agrestem czerwonym ( Hinnonmaki Red).

Krzewu agrestu nie są wymagające w uprawie. By otrzymać zdrowe i smaczne owoce warto sadzić posadzić krzew w miejscach słonecznych i osłoniętych od mroźnych wiatrów, preferuje gleby przepuszczalne. Pierwsze cięcie krzewów agrestu wykonuje się już pierwszej wiosny po posadzeniu. Krzewy sadzone jesienią tniemy najbliższej wiosny. Formy krzewiaste – przycina się wszystkie pędy na wysokości 2-3 oczka, natomiast formy pienne skraca się jednoroczne przyrosty o połowę ich długości.

Smaku, zapachu wspomnień nic i nikt nam nie odbierze, zawsze będą sprawiały, że zrobi nam się cieplej na sercu. Jeśli chcemy, by nasze dzieci i wnuki mogły mieć podobne wspomnienia to warto przeznaczyć kawałek ogródka na własne krzewy owocowe i delektować się widokiem kolorowych buziek naszych dzieci od pałaszowania świeżo zerwanych owoców.

Małym nakładem wysiłku i pracy możemy sprawić, że w naszym ogródku pojawią się prawdziwe skarby w postaci owoców, pełnych aromatu, smaku i witamin.

Chcesz być na bieżąco z nowymi wpisami i promocjami?
ZAPISZ SIĘ NA NASZ NEWSLETTER

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *